Religia
 
Ostatnio zwątpiłem.
Mieszkam w Polsce przez całe życie, przyglądam się także temu co dzieje się w naszym kraju w sprawach religijnych (a z natury rzeczy jestem człowiekiem bardzo tolerancyjnym) i muszę przyznać, że zwątpliłem. Patrze na cały ten nasz piękny świat, na ludzi i ich zachowanie, na to jacy w stosunku do siebie jesteśmy i w co wierzymy, i muszę przyznać, że załamałem ręce.

Nietolerancja, obłuda, przeradzające się w głęboko zakrojoną nienawiść.
Wojna, zniszczenia, dramaty ludzkie...
Przyczyna: religia. Mocne słowa...

Obserwuję zachowanie typowego Kowalskiego, który w ciągu tygodnia chodzi do pracy, innych traktuje z góry, podkłada każdemu przysłowiową świnkę (ale tylko w ciągu tygodnia, żeby nie było), a w niedziele idzie do kościoła, leży krzyżem przed ołtarzem. A i tak chodzi tylko po to, żeby pokazać innym jakie ciuszki sobie kupił ostatnio i jakim samochodem przyjechał.

Patrzę na księży w Polsce. Widzę ludzi, którzy za chabitami skrywają zamiłowanie do drogich samochodów, dziwek i dobrego alkoholu.
Ludzi, których władza sięga tak wysoko, że wynajmują rządowe limuzyny od ministrów, mają swoje kościoły i pałace, a ich znajomości oraz siła pozwalają im na to, by czuć się całkowicie nietykalnymi.

Napotykam ludzi, przychodzących do mojego domu i próbujących wcisnąc mi ulotkę i religijną książeczkę, żeby przekonać mnie, że ich wiara jest zdecydowanie najlepsza. Że Jezus nie przerobił wody na wino, tylko na odwrót, albo że Buddha urodził się nie tam, gdzie urodzić się powinien.

Obserwuję zachowanie typowego muzułmanina, który przerobił sobie Koran na Jihad (według starych podań - próba nawrócenia w sposób pokojowy niewiernych na religie muzułmańską) - niepotrzebną świętą wojnę. Chodzi regularnie do meczetu, modli się do Allaha, a jakże, i próbuje podkładać bomby na każdym kroku, zabijając to tu, to tam niewinnych ludzi.

Patrze na byłą Jugosławię - katolików, muzułmanów i protestantów wyżynających się na wzajem, gdzie życie straciło kilkanaście tysięcy osób, tylko z powodu wojny etniczno-religijnej.
Nie chcę już wspominać o Irlandii Północnej, Iraku (Szyici i Sunnici), Afryce i wielu innych...
 
Z natury rzeczy każda religia wykreowana przez samozwańczych proroków, ubrana w kościelne mury prowadzi tylko do jednego - obłudy, dawania na tacę i wzajemnych oskarżeń pod adresem wszystkich, którzy się z nami nie zgadzają, i tych nie myślących tak jak my.

Czy wydaje ci się, że po takim wstępie nie wierzę w Boga Wszechmogącego?
Nic bardziej mylnego.
Bóg istnieje i co do tego nie mam najmniejszej wątpliwości.
Nie wierzę w kościelne mury, w ludzi w habitach...

Skomentuj na forum:
Religia