Bóg
 
    Co by było, gdyby nie było podziału na różne religie? Co by było, gdyby nikogo nie interesowało, w co tak naprawdę wierzymy, gdyby
każdy z nas nosił swoje religijne przekonania w sobie, a jeszcze lepiej, wszyscy wierzyliby w coś (albo po prostu w nic), ale
nikt nie miałby do drugiego pretensji, bo nie pokazywałby tego, ani nie zależałoby mu, w co drugi człowiek wierzy...
   
    Bóg jest i co do tego nie mam wątpliwości (jeżeli ktoś w niego nie wierzy, szanuję to). Dla mnie Bóg istnieje tylko dla mnie, jest
wszechmogący i czuwa nad nami. Jest bardziej obserwatorem, niż udziela się w naszym życiu. Bacznie patrzy na nasze wzloty i upadki.
Jest wszędzie w przestrzeni kosmicznej, otacza nas zewsząd i obserwuje.

Boga mam w moim sercu.
Nie ma on ustalonego kształtu, to ja rozmawiam z nim, ale on nigdy nie odpowiada.
Mój Bóg nie jest Bogiem katolickim, jego synem nie jest Jezus.
Mój Bóg nie jest Bogiem muzumańskim, nie ma syna Allaha.
Mój Bóg nie jest związany z Judaizmem, ani z żadną inną religią.

Jest Bogiem. Nazywaj go jak chcesz, a on będzie tylko jeden, nie związany z tym, czy z tamtym kolorem, z tym, czy z tamtym obszarem. Jeden Bóg dla nas wszystkich, czuwający, patrzący, nie chcący żebyśmy myśleli inaczej i wbrew sobie.

Nie potrzebne są mi mury kościelne, nawoływanie do tej lub innej drogi życiowej.
Nie potrzebni agitatorzy przekonujący do swoich racji i ciągle mówiący mi, co mam robić.
Sam wiem to najlepiej.

Kiedy mi jest źle, oddaje cześć mojemu Bogu, cichutko w moim pokoju, w kilku słowach, w myślach. Kiedy jest mi dobrze, też o nim nie zapominam. Rozmawiam z nim po cichu przed ekranem monitora, podczas śniadania i kiedy biorę prysznic. Nikogo nie przekonuję, nie modlę się na głos i nie w głowie mi obnoszenie się z tym. A jak ktoś myśli coś innego niż ja? To niech to robi bardzo rozsądnie.
Tylko często w sprawach religijnych to z rozsądkiem wspólnego nie ma w ogóle. To co mówisz bardzo głośno spotyka się ze zdwojonym,
jeszcze głośniejszym odzewem.

Moja wiara jest prosta.
Nie ma ksiąg, ani kilkutysięcznej historii, nierzadko okupionej krwią i przemocą.
Ale dobrze mi z tym. Jestem zadowolony, że jest taka prosta, bo dzięki temu niweluje spory i kłopoty.

Każda polemika jest też dobra. Jeżeli się ze mną nie zgadzasz, albo jeszcze lepiej,
uważasz, że to co myśle jest dobre, ale coś tu brakuje, wyślij mi mail (zamieszczę twoją opinię
na stronie) albo zaglądnij na forum i powiedz wszystkim co myślisz.
Podziel się swoją opinią.

Skomentuj na forum:
Bóg